
Atmosfera festiwalowa jeszcze nie jest wyczuwalna, ale nasze głowy już pulsują od pięknych wizji sukcesu finansowego lewych faktur i rachunków lewych pieniędzy które cichcem wylądują w naszych kieszeniach. Dla was to żadna strata, bo przepuścimy je kolektywnie w dowolnym lokalnym barze i wyjdzie na to samo. Wizje te są roztaczane tylko i wyłącznie w godzinach od 8 do 16 później mają wolne. Później następuje odpoczynek i topienie smutków.
Jednak żeby nawiązać do wspomnianego w poprzednim poście bycia poważnym i odpowiedzialnym za dane słowo, następuje właśnie cudowna przemiana-cud wody w wino słowa w chleb.
Oto pierwszy zakulisowy kulis.
Już nie taki zakulisowy, ale nadal kulis to pierwszy festiwalowy tytuł.
Sukiyaki Western Django - film w którym mamy nadzieje najpierw zakochać sie sami, a pozniej podzielić sie tym z wami. Sukiyaki Western Django (więcej fragmentów tu) to japoński western z Quentinem Tarantino w jednej z głównych ról.
Żeby nie było niedopowiedzeń. Chcemy, taki jest plan, żeby każdy film festiwalowy można było osadzić w naszych lokalnych realiach i odnaleźć alegorie.
Dla przykładu:
XII wieczna Japonia. Nic tylko lata osiemdziesiąte/dziewięćdziesiąte Polska. W mieście Yuda trwa wojna zwana Genpei pomiędzy klanami Taira i Minamoto, które od dawna stoją sobie na przeszkodzie. Nie przypomina wam to wojny między piątką a szóstką? Między fabrycznym a starym? W tym czasie do miasta przybywa nieustraszony rewolwerowiec, który staje w obronie przerażonych mieszkańców. Nieczyste sztuczki, zdrada, pożądanie, a ostatecznie także miłość, coraz bardziej przeplatają się wzajemnie w miarę jak sytuacja w Yuda zaczyna się stabilizować. Uniwersalizm jak się patrzy.
Sukiyaki - to czysta, a jakże, alegoria-odwołanie do pojedynków z lat dziecinnych. Gdzie walczą ze sobą dwa podwórka. Dwie ulice. Dwie dzielnice. To alegoria adrenaliny towarzyszącej każdemu z nas w dzieciństwie podczas gry w kapsle. Każdy chłopiec i dziewczynka będą mogli przeżyć cudowną retrospektywę, wczuć się w swoich rówieśników z kraju kwitnącej wiśni.
Czy ta teoria-filozofia nabazgrana na kolanie, dorobiona na prędce do naszego czystego pragnienia obejrzenia zwariowanego filmu sprawdza się w praktyce? Mamy nadzieję zobaczyć ten film jutro na festiwalu Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym.
Bardzo chcemy zdobyć ten film na festiwal i zrobimy prawie wszystko, żeby wam go pokazać. Dla naszego wspólnego dobra. Aby nasz kraj rósł w siłę, a ludziom żyło się lepiej.
PS
Po wstępnych rozmowach ze sponsorami jesteśmy coraz bliżej wiary, że festiwal rzeczywiście się odbędzie i będą same dobre filmy i jeden słaby i dwa, trzy cudowne koncerty. Jutro nowe wieści. Pierwsze pewne tytuły pierwsi goście.
PS 2
Zdjęcie rozpoczynajace wpis to fotka zrobiona jednej z naszych wizji.